Jedna z mieszkanek warszawskiej Pragi-Północ została pozbawiona możliwości oddania głosu. Gdy pojawiła się w komisji wyborczej, poinformowano ją, że ktoś już odebrał jej kartę. Komisja – naciskana przez kobietę – poinformowała wyłącznie, że ujmie tę sytuację w notatce. Pojawiały się też problemy z oddaniem głosu przez wyborców, którzy starali dopisać się do spisu przez ePUAP.