Piekło – tak dzisiejsza „Rzeczpospolita” opisuje pobyt Dawida Kosteckiego w więzieniu w Białołęce. Były bokser narobił sobie wrogów we wszystkich poważniejszych grupach przestępczych, a jego zatargi przenosiły się na teren zakładów karnych, w których odsiadywał wyroki – podaje dziennik.