Przeraża mnie głupota młodego pokolenia, ale bardziej jednak nieco straszych ludzi (30+), rodziców, którzy pozwalają na to, by ich pociechy się tak zachowywały. Niestety, ale to ogólnoświatowy problem.
Młodzież dziś jest tak rozhisteryzowana, zdenerwowana. O niczym konstruktywnym nie idzie z młodymi porozmawiać, a starsi wydają się popadać w obie skrajności.
Jak sobie przypomnę koleżanki z liceum oraz ich chamstwo w stosunku do pewnego ucznia, to po prostu nie wiem czy to coś nie tak z naszą młodzieżą, z nami ludźmi w ogólności, czy może ja jestem jakiś staromodny? ( ͡° ʖ̯ ͡°) Nie wiem, ale odnoszę takie wrażenie, że dziś ludzie są chamscy, bezczelni, roszczeniowi, bezpośredni i w ogóle nie zwracają uwagę na wartość i wagę słowa, a przecież to od słów zaczyna się rodzić najwięcej konfliktów.

Ostatnio byłem świadkiem sytuacji wyzywających się dzieci od najgorszych (tak na oko początek podstawówki). Ludzie stali osłupieni, nikt nie wiedział co powiedzieć. Jak tak sobie pomyślę, że jeszcze nie tak dawno (np. 2002) nie było u nas takiego chamstwa jak teraz, to mi się smutno robi.
Dzisiaj ludziom.to się wydaje, że ,,mogą wszystko”, że nie ma żadnych ograniczeń czy konsekwencji. Oj jak się mylą.

Dzisiaj ludzie to żyją jakby bez zasad, dyscypliny, wzajemnego szacunku. Byle szybko, byle już, byle by się teraz pochwalić zdjęciem na Fejsie. Rozmowy to się ograniczają do tematów przyziemnych, płaskich i nijakich jak sport, seks, plotki czy nawet polityka, albo w ogóle nikt już z nikim nie rozmawia. Nie wiem tylko czy to nawet lepiej, czy aż straszne.

Tak, wiem, że wykop to nie najlepsze miejsce na takie poważniejsze tematy (to też mnie martwi, że nie ma jakiejś kontroli nad internetem), ale gdzieś musiałem się wyżalić.
#swiat #filozofia #ciekawostki #zycie #neuropa #4konserwy #rodzice #szkola #savoirvivre #naukajezykow #dyscyplina #chiny