Mimo zamkniętych przedszkoli opłacali czesne, sięgające nawet dwóch tys. zł, a teraz dla ich dzieci brakło miejsca. Rodzice przedszkolaków z prywatnych placówek nie kryją oburzenia i grożą pozwami – czytamy w poniedziałkowym (1 czerwca) wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej”.