Przylot do Polski największego transportowego samolotu świata Antonowa An-225 był gratką dla miłośników lotnictwa. Witany przez Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina kolos przywiózł wyczekiwane maseczki. Jak się jednak okazuje, są one bezużyteczne, a polecenie ich kupna wydał sam premier – podaje „Gazeta Wyborcza”.