Jak ustalili śledczy, czatował na swoje ofiary – którymi przeważnie byli heteroseksualni mężczyźni – przed barami i klubami nocnymi w Manchesterze. Zachęcając drinkami bądź darmowym noclegiem, zwabiał ofiary do mieszkania. Tam podawał im GHB, czyli tzw. pigułkę gwałtu.