Władysław Dajczak i Ewa Leniart od 2015 r. pełnili funkcję wojewodów. Zrezygnowali, żeby odebrać legitymacje poselskie. Długo jednak się nimi nie nacieszyli, bo po dwóch miesiącach wrócili na „stare śmieci”. Wzięli sowite odprawy, poprawili wynik wyborczy własnych list i pomogli kolegom z PiS dostać się do Sejmu. – To wykorzystanie potencjału wyborczego osób, które niekoniecznie obejmują później mandat – tłumaczy Interii Andrzej Szlachta z PiS.